Jest,wreszcie jest ta moja umęczoną ''chlebarkę'.'Czekała litościwie w tym koszyczku,aż nabiorę chęci na jej skończenie i jak widać doczekała się.
Zdjęcie trochę przekłamane ze względu na to,że obrazek jest jeszcze mokry.Jak dla mnie te kolorki mogły by już takie zostać z racji swojej soczystości .Wiem,że po wyschnięciu kolory zbledną i cała chlebarka straci nieco na swojej urodzie....ale co tam i tak się cieszę,ze ją mam:)
Jeszcze tylko jakaś gustowna ramka i gotowe)
Teraz mam ambitne plany i marzę o wyszyciu tej Baleriny.
Obraz już zakupiony tylko....mam obawy,że nie podołam.Normalnie boje się,ze wszystko sknocę:(
Chyba zostawię sobie tą robótkę na dłuższe słoneczne dni.
.
Bawełniane zasłony ew. materiał 2 szt.
1 godz. temu

