poniedziałek, 14 listopada 2011

Przeklinak

Obiecany już dawno temu,ale ....no właśnie zawsze znajdzie się to jakieś ale.
Był moim wyrzutem sumienia,którego musiałam się jak najszybciej pozbyć,aby odzyskać spokój.
Ważne ,że jest i ,że niebawem pojedzie do swojego nowego właściciela.
Natanku bardzo przepraszam Cię za tą zwłokę:(

Przeklinak miś z ''Włatcy móch'' dostanie jeszcze zawieszkę ,aby mógł służyć jako brelok.



3 komentarze:

  1. Przekliniak jak żywy:)A gdzie Czesław???Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na candy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam:) Z przyczyn ode mnie nie zależnych byłam zmuszona do zmiany nazwy bloga z muniana.blogspot.com na muniawnorwegii.blogspot.com. Bardzo proszę o zmianę adresu bloga w podlinkowanym zdjęciu z informacją o candy oraz jeśli masz mnie na liście obserwowanych blogów, również proszę o zmianę nazwy strony. Bardzo przepraszam za zamieszanie. Pozdrawiam cieplutko
    Munia:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Przkliniak jest świetny. Mam nadzięję, że jednak ograniczy swoje soczyste słownictwo u nowego właściciela :-)

    OdpowiedzUsuń